*Perspektywa Sky*
Stałam w miejscu patrząc w oczy mojemu przyjacielowi, i
oczekując jego reakcji.
-Mmmhhhmm, usłyszałem możesz iść.- Odpowiedział obojętnie, a
w moich oczach znowu znalazły się łzy, ostatnio stałam sięga bardzo emocjonalna
co zaczyna mnie wkurwiać.
-Kurwa, nie płacz nooo.- Powiedział znudzonym głosem Andre,
przez co zaczęłam płakać głośniej.
Odwróciłam się na pięcie i zaczęłam zmierzać w kierunku
łazienki. Patrzyłam z pogardą na moje żałosne odbicie w lustrze. Podpuchnięte
oczy od ciągłego płaczu. Pociągnęłam za końcówki moich włosów i zaczęłam desperacko łkać. Sięgnęłam do
szafki, wyrzucając z niej wszystko aby
znaleźć przedmiot mojego zainteresowania. Trzymałam w ręce małą, srebrną
żyletkę. narzędzie do wyrządzania bólu,
pobłyskiwało w świetle żarówki. Zamknęłam oczy, licząc do trzech a następnie
wbiłam ją w mój nadgarstek. Ponowiłam ten czyn jeszcze dwa razy i rozkoszowałam
się, bólem na który całkowicie sobie zasłużyłam.
-Usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi a następnie
wymieniłam spojrzenie z Victorem, który uważnie Simi przyglądał. Pokręcił z
niedowierzaniem głową i zaczął zmierzać w kierunku apteczki. Wyciągną z niej
bandaż , którym zaczął owijać mój nadgarstek. Trwaliśmy w niezręcznej ciszy.
-Andre jest na mnie zły.- Powiedziałam cicho, a on tylko
westchnął.
-Wiem, lecz nie
powinnaś się tym przejmować, martwi się o Walkera.-Pocieszał mnie.
-Okey, kręci mi się w głowie- Powiedziałam, dotykając mojego czoła.
-Ciekawe dlaczego.-Odparł sarkastycznie.- Idź do siebie i
odpocznij.- Powiedział
Przytaknęłam, i zwróciłam się w stronę mojego pokoju. Kiedy
tam już byłam rzuciłam się na łóżko, po czym prawie od razu zasnęłam .
*Perspektywa Polly*
Szłam korytarzem, gdy nagle jakiś ułom na mnie wpadł,
spojrzałam w dół i ujrzałam Liama, który tępo się w mnie wpatrywał. Wybuchłam
głośnym śmiechem na widok jego złamanego
nosa.
-HAHA, bardzo śmieszne, a co tam u kaleki.- Zaszydził. A mój
śmiech ucichł. Złapałam go za koszulkę i przycisnęłam do ściany. Jemu też
najwidoczniej niebyło już do śmiechu.
-Powiedz jeszcze jedno słowo, ty żmijo, nie zasługujesz no to aby oddychać,
nie rozumiem dlaczego tak się zmieniłeś, teraz tylko chodzisz do Jennera i mówisz mu o
wszystkim, a pomyśleć że się przyjaźniliśmy.- Powiedziałam z wyrzutem, patrząc
mu prosto w oczy, w których widoczne było poczucie winy, ale musiało mi się
wydawać. Szybko odrzuciłam o siebie tę myśli i puściłam chłopaka.
*Perspektywa Tiffany*
Siedziałam na łóżku i stroiłam moją gitarę. Gdy nagle do
pokoju wszedł widocznie wkurzony Victor. Posłałam do niego pytające spojrzenie
które jak zwykle zignorował .
-Co jest?- Zapytałam sfrustrowana. Chłopak podrapał się po
karku.
-Znowu to zrobiła.- Powiedział a ja doskonale wiedziałam o
co mu chodziło. Poderwałam się z pozycji siedzącej i zaczęłam krążyć po pokoju,
zastanawiając się co teraz.
-To przez Andre?!-Prawie krzyknęłam . Victor tylko skinął
głową potwierdzając moje słowa.
Już i tak nieźle wkurwiona udałam się do pokoju tego palanta.
Popchnęłam drzwi, które otworzyły się pod siłą nacisku, i zbulwersowana
zaczęłam zmierzać w kierunku Parker’a.
-KURWA, nie wierzą że jesteś takim idiotą.- Wrzasnęłam, a on
przewrócił oczami.
-Jesteś z siebie zadowolony?!-Krzyknęłam.- No pytam się!-
rzuciłam zirytowana.
-Słuchałam? Co zrobiłem tym razem słoneczko? Hmmm?- Powiedział
z zadziornym uśmieszkiem na ustach. Kocham tego lamusa jak przyjaciela, ale
uroczyście przyrzekam że zaraz go zabiję.
-Znowu to zrobiła, Sky znowu się pocięła, mmm a zgadnij
dlaczego???-powiedziałam pewna siebie.
Andre nic powiedział, tylko wpatrywał się we mnie jakby
próbował zrozumieć co do niego mówię.
-Ja… nie wiem co powiedzieć, idę do niej.-Już chciał mnie ominąć
ale go powstrzymałam.
-Ona śpi, zresztą ty też powinieneś, pogadaj z nią jutro.- Powiedziałam
delikatnie go przytulając.
-Okey, dobranoc Tiff.- Powiedział całując czubek mojej
głowy. Wyszłam z jego pokoju i udałam się do własnego, który dzieliłam z
Claudią, i tak jak radziłam Walkerowi sama poszłam spać.
Suuper ! *0* Czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńFajnie że ci się podoba :)) Następny będzie dopiero 11 sierpnia ponieważ obydwie wyjeżdżamy na obóz :)
UsuńDobrze. Czeeekam ! :*
Usuń